Biel na Czarnym Lądzie, czyli zapiski Marcina Kydryńskiego

DSC_9933Biel to książka, za którą chciałoby się podziękować jej autorowi. To niezwykle intymna opowieść o Afryce, pozwalająca na odbycie podróży po Czarnym Lądzie bez wychodzenia z domu. Jest to możliwe nie tylko przez wzgląd na plastyczny język i niemal poetycki styl pisarza (przypominający momentami prozę Stasiuka), ale także dzięki fascynującym i barwnym fotografiom, od których nie sposób oderwać oczu. Jest więc Biel po trosze albumem fotograficznym, w którym liczne zdjęcia opatrzone zostały opisami (sam Kydryński pisze, iż takie określenie jego książki sprawi mu przyjemność).

DSC_9944DSC_9945 DSC_9946Utwór Marcina Kydryńskiego tym różni się od licznych książek, w których wzięto pod lupę afrykański kontynent, iż nie jest napisany przez reportera, ani nawet przez podróżnika – jest przede wszystkim napisany przez wielkiego pasjonata, wielbiciela pięknych afrykańskich pejzaży, wnikliwego obserwatora. Jest Kydryński wielkim znawcą tematu, miłośnikiem tematyki afrykańskiej, erudytą w zagadnieniach, jakimi się interesuje. Powołuje się na liczne źródła, nie boi się korzystać z wiedzy i doświadczenia swoich poprzedników, równie silnie zafascynowanych Afryką. Pojawiają się nazwiska polskich reporterów – Kapuścińskiego, Tochmana, Jagielskiego, ale też zagranicznych autorów (np. Halika, Lindqvista). Kydryński przeczytał wszystko, co świat napisał do tej pory na temat rzeczywistości afrykańskich państw i ludów.

Bogata wiedza teoretyczna, a także ogromne doświadczenie pozwoliły mu wypracować własne zdanie na temat Czarnego Lądu, a co najważniejsze – na temat jego mieszkańców. Marcin Kydryński przyjmuje postawę pokory wobec tego, co został na terytorium oddalonym od jego wiejskiej posiadłości o tysiące kilometrów. Nie próbuje niczego zmieniać, nikogo reformować, tłumaczyć, cywilizować. Próbuje tylko i wyłącznie zrozumieć. Przyjmuje świat takim, jaki jest, jaki zastał, nie chce w niego ingerować, nie chce stawać na pozycji człowieka, który przyjechał z Zachodu.

DSC_9950Mimo to ciąży na autorze niczym stygmat jedna cecha, jakiej nie sposób się pozbyć. „Biel. Kluczowe słowo dla tej książki”. Pisarz doskonale zdaje sobie sprawę, że nigdy nie zdoła wrosnąć w afrykański krajobraz, zawsze będzie na nim ciążyło piętno obcego. Aby być jak najbliżej rdzennych mieszkańców kontynentu, unika wszelkiego luksusu, za swoich przewodników wybiera Stasia i Nel – poznaje Afrykę w takich samych trudach, jak jego ulubieni literaccy bohaterowie z dzieciństwa. Często płaci za to wysoką cenę, narażając własne zdrowie i życie. Jednak dzięki temu możemy poznać fizjologię Afryki, na którą składają się niewysłowione piękno i brutalność jednocześnie.

DSC_9955

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *